To drugi dzień Siatkarskiej Ligi Narodów Mężczyzn, rozgrywanej w Arenie Gliwice.
W czwartek zaplanowane były dwa mecze: Chiny – Belgia oraz Polska – Turcja.
Chiny – Belgia 1:3 (28:26, 21:25, 21:25, 20:25)
Czwartkowe zmagania rozpoczęło starcie pomiędzy Chińczykami a Belgami. Pierwszy set był bardzo wyrównany i obie drużyny miały swoje momenty, kiedy dystansowały rywali i obudowywały przewagę. W drużynie Belgii najwięcej piłek otrzymywał Ferre Reggers, a w reprezentacji Chin ewidentnym liderem był Bin Wang. Najbardziej emocjonująca była jednak końcówka seta, którą po grze na przewagi zakończył Yongzhen Li. W drugiej partii sprawy we własne ręce wziął Ferre Reggers, który przyniósł swojej drużynie aż 10 punktów. Belgowie grali dodatkowo bardzo dobrze w obronie, nie pozwalając rywalom dobić się do parkietu. Ostatecznie doprowadzili do remisu i rozpędzeni wkroczyli w trzecią partię. W tej odsłonie cały czas trwał pojedynek pomiędzy Reggersem a Li, którzy ciągnęli na własnych barkach swoje zespoły. W zespole z Belgii w dalszym ciągu kluczowa była gra w obronie, która stwarzała podopiecznym Emanuela Zaniniego kolejne szanse na punkty. W czwartym secie reprezentacja Belgii w pełni kontrolowała przebieg rywalizacji. Świetnie radziła sobie polu serwisowym, sięgając po kolejne „oczka” i testując przyjęcie Chińczyków. Mecz zamknął atak fenomenalnego Ferre Reggersa, który w całym spotkaniu zdobył 38 punktów przy 62-procentowej skuteczności w ofensywie.








































