Sobotnie popołudnie w Kalisz Arenie przyniosło kibicom dużo emocji, ale przede wszystkim w pełni zasłużone zwycięstwo gospodyń.
Netland MKS Kalisz pokonał PGE LTS Legionovię Legionowo 3:0 (25:18, 25:21, 25:17) potwierdzając wysoką formę. MVP spotkania została Aleksandra Deptuch – liderka ofensywy kaliszanek.

Spotkanie lepiej rozpoczęły przyjezdne – pierwszy punkt zdobyła Marta Duda. Odpowiedź była jednak natychmiastowa. Natalia Pustelnik i Aleksandra Deptuch szybko wprowadziły ofensywę MKS-u na właściwe tory. W środkowej fazie seta Legionovia objęła prowadzenie 10:7, co zmusiło trenera Devasha do wzięcia czasu. Reakcja była wzorcowa. Seria skutecznych ataków Deptuch, blok Zuzanny Kuligowskiej oraz czujna gra w kontrze pozwoliły gospodyniom odwrócić losy partii. Od stanu 13:11 Kalisz całkowicie przejął kontrolę. Mocna zagrywka, skuteczny blok i bezbłędna gra w ataku sprawiły, że przewaga rosła z każdą akcją. Set zakończył się asem serwisowym Aleksandry Deptuch – 25:18.

Druga odsłona była znacznie bardziej wyrównana. Legionovia kilkukrotnie obejmowała minimalne prowadzenie, a Marta Duda oraz skrzydłowe gości skutecznie kończyły trudne piłki. Kiedy przy stanie 13:13 zrobiło się nerwowo, ciężar gry wzięła na siebie Aleksandra Deptuch. Jej ataki z lewego skrzydła oraz skuteczne uderzenia z drugiej linii pozwoliły odzyskać inicjatywę. Bardzo ważne punkty dołożyły również Oliwia Nastawska i Zuzanna Kuligowska. W końcówce Kaliszanki zachowały spokój. Po błędach własnych Legionovii i pewnym ataku Nastawskiej set zakończył się wynikiem 25:21.

Ostatnia partia rozpoczęła się od prowadzenia przyjezdnych, ale był to jedynie chwilowy sygnał oporu. Od stanu 4:4 Netland MKS wszedł na wysoki poziom skuteczności w każdym elemencie. Blok, który był jednym z kluczowych elementów tego meczu, całkowicie zneutralizował skrzydłowe Legionovii. Seria punktowa Kaliszanek od 10:7 do 15:8 praktycznie rozstrzygnęła losy seta. Mimo prób odrobienia strat przez zespół trenera Błażeja Krzyształowicza, przewaga była już zbyt duża. Ostatecznie mecz zakończył skuteczny atak Aleksandry Deptuch – 25:17 i 3:0 w całym spotkaniu.

Najlepszą zawodniczką meczu wybrano Aleksandrę Deptuch.
Najbliższy mecz domowy Kaliszanki rozegrają już w środę, 25 lutego o godz. 18:00, a ich przeciwnikiem będzie PMKS Nike Węgrów.
Cieszymy się ze zwycięstwa 3:0 i z tego, że trzy punkty zostają w Kaliszu. Od początku podchodziłyśmy do tego spotkania bardzo odpowiedzialnie. Niezależnie od miejsca przeciwnika w tabeli nie możemy sobie pozwolić na lekceważenie kogokolwiek. W sporcie takie podejście bardzo szybko się mści. To był dla nas ważny mecz w kontekście budowania rytmu i przygotowań do kluczowej fazy sezonu.
– komentowała przyjmująca MKS-u Kalisz Koleta Łyszkiewicz, dodając:
Gramy teraz bardzo często i to na pewno jest odczuwalne. Zmęczenie pojawia się, co momentami może być widoczne na boisku, bo dzisiejsze spotkanie nie było najbardziej dynamiczne w naszym wykonaniu. Najważniejsze jednak, że mimo trudniejszych momentów zachowałyśmy koncentrację i kontrolę nad wynikiem. Jesteśmy przygotowane na granie co trzy–cztery dni, choć wymaga to od nas dużej regeneracji i dyscypliny.

Bardzo się cieszę z nagrody MVP spotkania, ale najważniejsze jest zwycięstwo zespołu. Drugi set był bardziej wymagający, Legionovia postawiła trudniejsze warunki, ale zachowałyśmy spokój i dowiozłyśmy wynik. Trzy punkty w tabeli to dziś najważniejsza sprawa.
– mówiła po meczu przyjmująca Netland MKS Kalisz Aleksandra Deptuch.
Kalisz nie bez powodu jest liderem ligi. To zespół o najwyższej jakości siatkarskiej w tych rozgrywkach. Bardzo dobrze zorganizowany w każdym elemencie – od ataku, przez blok i obronę, po system gry. Dziś szczególnie widoczna była skuteczność skrzydłowych i środkowych. To drużyna, która w każdym aspekcie ma przewagę nad większością ligowych rywali.
– mówił po meczu trener PGE LTS Legionovii Legionowo Błażej Krzyształowicz.
Częściowo udało nam się zrealizować przedmeczowe założenia, ale nie w takim stopniu, w jakim byśmy chcieli. Zakładaliśmy mocniejszą i bardziej konsekwentną grę blokiem oraz precyzyjniejsze czytanie kierunków ataku rywalek. Były momenty, w których to funkcjonowało, jednak dynamika i jakość gry Kalisza sprawiły, że to wciąż było za mało. Przy tak klasowym przeciwniku każda niedokładność jest natychmiast wykorzystywana.
– dodał.
Netland MKS Kalisz – PGE LTS Legionovia Legionowo 3:0 (25:18, 25:21, 25:17)
Netland MKS Kalisz: Allasia, Lewandowska, Kuligowska, Deptuch, Pustelnik, Kubacka, Bodasińska (L) oraz Łyszkiewicz, Dąbrowska, Nastawska
Trener - Sebastian Devash
PGE LTS Legionovia Legionowo: Rojecka, Wójcik, Duda, Mazure-Mago, Ostrowska, Papszun, Kędzierska (L) oraz Wieczorkowska, Olszewska
Trener - Błażej Krzyształowicz



