Półfinały 1. Ligi Kobiet rozpoczęły w sobotę 28 marca drużyny KSG Warszawa oraz KS BAS Kombinat Budowlany Białystok.
Mecz był dość wyrównany - obie drużyny falowały przeplatając lepsze momenty z gorszymi. Finalnie to gospodynie spotkania triumfowały i to one są o krok bliżej wielkiego finału.
Mecz świetnie rozpoczęły gospodynie spotkania. Pierwszy czas Michał Muszyński wziął przy stanie 9:3. Przy zagrywce środkowej Katarzyny Stepko przyjezdne zaczęły powoli wchodzić w mecz. Szczepuła punktowała z prawego skrzydła, a z lewego Pola Nowacka i przewaga wypracowana na początku seta przez KSG zaczęła topnieć. Po błędzie w ataku Waszyńskiej-Bartnik, gospodynie zeszły na 30-sekundową przerwę przy stanie 15:13. Rozmowa z trenerem przyniosła oczekiwany skutek i Warszawianki szybko wróciły na swoje tory - set zakończył się do 19 na ich korzyść.

Druga odsłona to bardzo dobra gra Białostoczanek i sporo błędów własnych warszawianek. KSG udało się na pierwszą przerwę przy stanie 2:6. Pola Nowacka raz po raz punktowała w ekipie BAS-u. Gospodynie miały problem ze skończeniem pierwszej akcji. Gdy pojawiła się skuteczność kapitana drużyny Oli Jedut, przewaga BAS-u stopniała do 2 punktów. Przy stanie 10:12 trener Muszyński przerwał grę. Rozgrywająca Paulina Bałdyga słusznie wykorzystywała swoją skuteczną środkową Annę Wojciechowską. Świeżą energię w ekipie KSG wniosły zmienniczki Zofia Sobanty i Wiktoria Wojtyniak. BAS poprosił o drugi czas przy stanie 15:16. Wynik na 17:17 wyrównała Maria Kaczmarzyk atakiem z fasta. Ten zryw nie wystarczył, aby wygrać drugiego seta. BAS wyrównał spotkanie na 1:1.
W trzeciej partii wyraźnie było widać o co grają zespoły - pojawiło się sporo sportowej złości, widocznej szczególnie pod siatką. Gdy BAS nie mógł znaleźć rozwiązania w ataku, Paulina Bałdyga wzięła sprawy w swoje ręce zdobywając punkty kiwkami i blokiem. U gospodyń bardzo dobrze spisywała się przyjmująca Zofia Sobanty. Swoje punkty dokładała także Julia Stancelewska dzięki czemu KSG na drugi czas schodził z 3-punktową zaliczką przy stanie 23:20. Pierwszą piłkę setową dla KSG Warszawa obroniła Martyna Szczepuła, lecz drugiej okazji do zakończenia tej partii nie przepuściła Sobanty.

Ostatnia partia zaczęła się po myśli gospodyń. Przy zagrywce Julii Stancelewskiej KSG rozpoczęło od wysokiego prowadzenia 10:2. Zaraz po tej dobrej serii Warszawianki pozwoliły zbliżyć się BAS-owi na 10:6 oddając punkty własnymi błędami. Końcówka seta była bardzo emocjonująca. KSG wchodziło w nią z 3-punktową zaliczką, lecz w tym meczu żaden wynik nie był bezpieczny. Przy dobrej zagrywce Martyny Kaszyńskiej gospodynie zdobyły 4 punkty z rzędu, a mecz zakończyła Ola Jedut atakiem z prawego skrzydła.

KSG Warszawa prowadzi w półfinałach 1:0. W piątek, 3 kwietnia w Białymstoku odbędzie się drugie półfinałowe spotkanie. Jeśli KSG zwycięży - melduje się w wielkim finale 1. Ligi Kobiet. Jeśli poniosą porażkę - rywalizacja powróci do warszawskiej hali na trzeci rozstrzygający mecz 11 kwietnia.

KSG Warszawa - KS BAS Kombinat Budowlany Białystok 3:1 (25:19, 22:25, 25:22, 25:22)
MVP: Zofia Sobanty
KSG Warszawa: Martyna Kaszyńska, Maria Kaczmarzyk, Aleksandra Jedut, Jagoda Michałek, Joanna Waszyńska-Bartnik, Julia Stancelewska, Magdalena Saad oraz Zofia Sobanty, Wiktoria Wojtyniak, Martyna Zięba
I trener - Piotr Olenderek
KS BAS Kombinat Budowlany Białystok: Dominik Surlit, Pola Nowacka, Brittany McGlashan, Anna Wojciechowska, Paulina Bałdyga, Katarzyna Stepko, Martyna Szczepuła oraz Amelia Senica, Natalia Bandurska, Monika Karnicka
I trener - Michał Muszyński




