BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała wyrównał stan rywalizacji w półfinale TAURON Ligi! Po porażce 0:3 w Rzeszowie, we własnej hali pokonał DevelopRes po tie-breaku.
O ile na Podkarpaciu Bielszczanki nie były w stanie nawiązać walki, to od samego początku pokazywały, że na ich terenie Rysice czeka znacznie cięższa przeprawa. Pierwsza partia obfitowała w świetne akcje, a obie drużyny grały bardzo skutecznie w ataku i bardzo rzadko się myliły. Liderkami były atakujące - Keertu Laak oraz Taylor Bannister. W efekcie wynik przez cały czas był remisowy, aż do gry na przewagi. Pierwszego setbola miały gospodynie, ale obroniła go Laura Heyrman. Rzeszowianki przejęły inicjatywę, gdy przy stanie 25:25 Laura Jansen weszła zadaniowo na zagrywkę i wywiązała się ze swojej roli wzorowo, serwując asa w linię końcową, ale za drugim razem minimalnie się pomyliła i set trwał dalej. Gdy w ataku pomyliła się Bannister, znów to BKS BOSTIK ZGO miał miał piłkę setową i tym razem ją wykorzystał. Po trudnej zagrywce Nikoli Abramajtys Rzeszowianki pogubiły się w wyprowadzeniu akcji, a następnie ich atakująca dotknęła antenki przy kontrataku Martyny Borowczak i tym samym Bielszczanki wygrały pierwszą partię w półfinałowej rywalizacji wynikiem 29:27.
Przegrana końcówka podrażniła siatkarki DevelopResu, które od początku drugiego seta narzuciły swój rytm i zaczęły uciekać rywalkom. Trener Bartłomiej Piekarczyk poprosił o pierwszy czas, gdy jego zespół przegrywał 4:8, a po przerwie zdobył trzy punkty z rzędu, ale był to tylko chwilowy zryw, bo kolejne pięć akcji padło łupem rywalem, które już do końca kontrolowały bezpieczną przewagę.
Rzeszowianki nie poszły jednak za ciosem. W ekipie BKS-u na boisku została Ljubica Kecman, która w trakcie drugiej partii zmieniła Klaudię Nowakowską. Po bardzo równej pierwszej połowie seta to właśnie seria trudnych zagrywek Serbki pozwoliła gospodyniom odskoczyć na 17:12. Rzeszowianki od razu rzuciły się jednak do odrabiania strat, po asie Bannister zbliżyły się na dwa punkty, a następnie wyrównały na 19:19 po trzech długich wymianach, z których dwie zakończyła Julita Piasecka. Końcówka należała już do zwyciężczyń fazy zasadniczej, które w ostatniej akcji zablokowały wprowadzoną na podwójną zmianę Martynę Podlaską.
Gdy DevelopRes w czwartym secie objął prowadzenie 11:6, a później utrzymywał je do stanu 13:8, wydawało się już, że tylko minuty dzielą Rzeszowianki od zapewnienia sobie awansu do finału. Wtedy jednak gra drużyny gości się załamała, a z każdym kolejnym punktem gospodynie zaczęły się napędzać. Szybko zniwelowały straty, zrobiło się kolejno 12:13, 14:14, 17:15 i 20:16, a końcówka była już prawdziwym popisem Bielszczanek, które wygrały do 18 i doprowadziły tym samym do tie-breaka!
Decydującą partię od dwupunktowej przewagi rozpoczął DevelopRes, ale na 6:6 wyrównała Borowczak, która chwilę później efektownie zablokowała Bannister i to gospodynie były na prowadzeniu. Strony zmieniały przy dwupunktowej przewadze, bo kolejną akcję po dobrej obronie Adriany Adamek na punkt zamieniła Laak. Kolejny blok na atakującej rywalek dołożyła Kecman i zrobiło się już 10:7 dla BKS-u BOSTIK ZGO. Dwie kolejne akcje wygrały Rzeszowianki i o czas poprosił trener Piekarczyk, a po nim jego zespół zdobył trzy punkty z rzędu i był już bardzo blisko wyrównania stanu rywalizacji. Czternasty punkt zdobyła Laak, a chwilę później gospodynie zablokowały Marrit Jasper i było po meczu! Statuetkę MVP odebrała kapitan BKS-u, która zdobyła 20 punktów.
Decydujące spotkanie nr 3 zaplanowano na sobotę (11 kwietnia) na godzinę 20:00.
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała - KS DevelopRes Rzeszów 3:2 (29:27, 22:25, 22:25, 25:18, 15:10)




