VNL Gliwice 2026: Polska – Argentyna 3:1

Fot. Piotr Sumara / Justyna Matjas

VNL Gliwice 2026: Polska – Argentyna 3:1

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeSeniorzy

Autor

Angelika Jakimów

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

28 cze 2026

Reprezentacja Polski kończy drugi turniej Siatkarskiej Ligi Narodów zwycięstwem 3:1 nad Argentyną, notując tym samym komplet zwycięstw jako gospodarz. 

Pierwszy set stał się najdłuższą partią w historii rozgrywek VNL, kończąc się imponującym wynikiem 50:48.

Polska – Argentyna 3:1 (48:50, 26:24, 25:19, 25:20)

Na zakończenie turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów w Gliwicach reprezentacja Polski zmierzyła się z Argentyną. Polacy w dotychczasowych zmaganiach jako jedyni nie przegrali meczu, wygrywając dwa tie-breaki z Chinami i Turcją oraz w czterech setach pokonując Niemców. Argentyńczycy z kolei, po dwóch wygranych (3:2 z naszymi zachodnimi sąsiadami oraz 3:0 z Chińczykami) musieli uznać wyższość Turków po zaciętym, pięciosetowym pojedynku. 

Argentyna rozpoczęła spotkanie od czteropunktowego prowadzenia (5:1), przez co Nikola Grbić musiał szybko zareagować, prosząc o przerwę. Czas pomógł naszym zawodnikom poprawić grę i po dwóch udanych atakach Kewina Sasaka udało im się nieco zbliżyć się do przeciwników (8:6). Chwilę później, po bloku Wilfredo Leona oraz asie serwisowym Marcina Komendy, Polacy po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (12:11). Od tego momentu gra się wyrównała – obie drużyny na zmianę wychodziły na minimalne prowadzenie. Remis po ataku z szóstej strefy Wilfredo Leona zapowiadał zaciętą końcówkę partii (17:17), w której to Argentyńczycy objęli minimalną przewagę po przedłużonej akcji, zakończonej atakiem z piłki przechodzącej w wykonaniu Martina Ramosa (19:17). Po nieskutecznym zagraniu z drugiej linii Aleksandra Śliwki przewaga naszych rywali wzrosła do trzech punktów (21:18). Polacy starali się dogonić oponentów, a po asie Jakuba Nowaka tracili do nich już tylko jeden punkt (23:22). Po skutecznym bloku Bartłomieja Lemańskiego oraz błędzie przekroczenia linii środkowej przez reprezentanta Argentyny, nasza kadra wyrównała stan punktowy w premierowej partii (26:26). Gra na przewagi była szalenie wyrównana i żadna ekipa nie zamierzała łatwo się poddać (34:34). Po asie serwisowym Kewina Sasaka oraz kolejnym punktowym bloku Bartłomieja Lemańskiego wydawało się, że to nasi reprezentanci mogą zamknąć zwycięsko pierwszego seta (40:39). Argentyńczycy nie dawali za wygraną i dzielnie się bronili (45:45), aby ostatecznie wygrać po skutecznym ataku Martina Ramosa (50:48).

Druga partia rozpoczęła się od skutecznych ataków naszych reprezentantów (3:0). Pomimo chwilowego zrywu naszych gości, świetna gra Polaków w bloku oraz błędy w ataku Argentyńczyków pozwoliły nam powiększyć przewagę (8:4). Siatkarze z Ameryki Południowej po trzech skutecznych blokach wyrównali stan rywalizacji (10:10). Trener Nikola Grbić sięgnął po zmiany, co poskutkowało asem serwisowym Artura Szalpuka, na co po przeciwnej stronie siatki tym samym odpowiedział Luciano De Cecco (12:12). Po kilku zaciętych akcjach oraz kolejnym punkcie zdobytym zagrywką reprezentanci Argentyny objęli dwupunktowe prowadzenie (16:14). Nasi siatkarze nie pozostali obojętni i po ataku Bartłomieja Bołądzia dogonili rywali (17:17). W końcówkę seta lepiej weszli goście, uciekając na kilka punktów (21:18). Polacy starali się poprawić wynik, co ostatecznie osiągnęli po trzech silnych atakach WIlfredo Leona (24:23). Druga partia również rozstrzygnęła się po grze na przewagi, ale finalnie to nasi reprezentanci wyszli z niej zwycięsko po asie Wilfredo Leona (26:24).

Polacy ponownie dobrze otworzyli kolejnego seta, dzięki czemu po kilku wymianach wyszli na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Reprezentanci Argentyny poprawili nieco swoją grę, zbliżając się na punkt (8:7). Po przedłużonej wymianie Jakub Nowak popisał się punktowym blokiem, co pozwoliło nam ponownie złapać odrobinę dystansu (10:8). W obronie, tak jak od początku meczu, wybitnie spisywał się Jakub Popiwczak, broniąc arcytrudne piłki. Jan Martinez doprowadził do wyrównania w trzecim secie (13:13), ale Polacy nie pozostali dłużni i również zapunktowali w polu serwisowym (15:13). Po stronie naszych rywali punktować zaczął Luciano De Cecco (17:16), lecz nie przeszkodziło to Polakom w kontrolowaniu przebiegu tej partii (19:17). Po skutecznej kontrze w wykonaniu Bartłomieja Bołądzia, Biało-Czerwoni powiększyli przewagę, wchodząc w decydujący fragment seta (21:18). Świetną zmianę na zagrywce dał Mikołaj Sawicki, notując asa serwisowego (24:19), a ostatecznie trzecią partię skutecznym atakiem ze środka zakończył Jakub Nowak (25:19).

Czwarty set zaczął się od dość wyrównanej gry po obu stronach boiska (2:2), lecz po chwili nasi kadrowicze zdobyli trzy punkty przewagi (5:2), którą sukcesywnie powiększali dzięki fenomenalnej dyspozycji w polu serwisowym Wilfredo Leona oraz Szymona Jakubiszaka (9:4). Nasi południowoamerykańscy rywale starali się wrócić do meczu, zmniejszając straty do trzech punktów po dwóch skutecznych blokach (10:7). Polacy konsekwentnie pilnowali swojej dobrej gry, nie pozwalając Argentyńczykom na więcej (13:9). Kolejny as Wilfredo Leona tylko potwierdził, że nieprzypadkowo jest najlepiej punktującym zawodnikiem meczu (15:10). Napędzani dopingiem gliwickiej publiczności Polacy pewnie zmierzali ku końcowi seta (18:13). Reprezentanci Argentyny minimalnie odrobili straty po dobrej zagrywce Miatiasa Giraudo (19:16). Nie zdekoncentrowało to jednak naszych zawodników, a pojedynczym blokiem popisał się Bartłomiej Bołądź (23:18). Ostatnie słowo należało do Wilfredo Leona, który skutecznym atakiem zakończył mecz (25:20), co pozwoliło Polakom zapisać sobie komplet zwycięstw w drugim turnieju VNL.

Polska: Leon, Śliwka, Komenda, Sasak, Nowak, Lemański, Popiwczak (L) oraz: Sawicki, Granieczny, Szalpuk, Bołądź, Jakubiszak\


Partnerami wydarzenia są Miasto Gliwice, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.


PZPS_pasek_sponsorski_2rz_2026-4.pngDofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki. 

Galeria

  • Galeria - zdjęcie 1
  • Galeria - zdjęcie 2
  • Galeria - zdjęcie 3
  • Galeria - zdjęcie 4
  • Galeria - zdjęcie 5
  • Galeria - zdjęcie 6
  • Galeria - zdjęcie 7
  • Galeria - zdjęcie 8
  • Galeria - zdjęcie 9
  • Galeria - zdjęcie 10
  • Galeria - zdjęcie 11
  • Galeria - zdjęcie 12
  • Galeria - zdjęcie 13
  • Galeria - zdjęcie 14
  • Galeria - zdjęcie 15
  • Galeria - zdjęcie 16
  • Galeria - zdjęcie 17
  • Galeria - zdjęcie 18
  • Galeria - zdjęcie 19
  • Galeria - zdjęcie 20
  • Galeria - zdjęcie 21
  • Galeria - zdjęcie 22
  • Galeria - zdjęcie 23
  • Galeria - zdjęcie 24
  • Galeria - zdjęcie 25
  • Galeria - zdjęcie 26
  • Galeria - zdjęcie 27
  • Galeria - zdjęcie 28
  • Galeria - zdjęcie 29
  • Galeria - zdjęcie 30
  • Galeria - zdjęcie 31
  • Galeria - zdjęcie 32
  • Galeria - zdjęcie 33
  • Galeria - zdjęcie 34
  • Galeria - zdjęcie 35
  • Galeria - zdjęcie 36
  • Galeria - zdjęcie 37
  • Galeria - zdjęcie 38
  • Galeria - zdjęcie 39
  • Galeria - zdjęcie 40
  • Galeria - zdjęcie 41
  • Galeria - zdjęcie 42
  • Galeria - zdjęcie 43
  • Galeria - zdjęcie 44
  • Galeria - zdjęcie 45
  • Galeria - zdjęcie 46
  • Galeria - zdjęcie 47
  • Galeria - zdjęcie 48
  • Galeria - zdjęcie 49
  • Galeria - zdjęcie 50
  • Galeria - zdjęcie 51
  • Galeria - zdjęcie 52
  • Galeria - zdjęcie 53
  • Galeria - zdjęcie 54
  • Galeria - zdjęcie 55
  • Galeria - zdjęcie 56
  • Galeria - zdjęcie 57
  • Galeria - zdjęcie 58
  • Galeria - zdjęcie 59
  • Galeria - zdjęcie 60
  • Galeria - zdjęcie 61
  • Galeria - zdjęcie 62
  • Galeria - zdjęcie 63
  • Galeria - zdjęcie 64
  • Galeria - zdjęcie 65
  • Galeria - zdjęcie 66
  • Galeria - zdjęcie 67
  • Galeria - zdjęcie 68
  • Galeria - zdjęcie 69
  • Galeria - zdjęcie 70
  • Galeria - zdjęcie 71
  • Galeria - zdjęcie 72
  • Galeria - zdjęcie 73
  • Galeria - zdjęcie 74
  • Galeria - zdjęcie 75
  • Galeria - zdjęcie 76
  • Galeria - zdjęcie 77
  • Galeria - zdjęcie 78
  • Galeria - zdjęcie 79
  • Galeria - zdjęcie 80
  • Galeria - zdjęcie 81
  • Galeria - zdjęcie 82
  • Galeria - zdjęcie 83
  • Galeria - zdjęcie 84
  • Galeria - zdjęcie 85
  • Galeria - zdjęcie 86
  • Galeria - zdjęcie 87
  • Galeria - zdjęcie 88
  • Galeria - zdjęcie 89
  • Galeria - zdjęcie 90
  • Galeria - zdjęcie 91
  • Galeria - zdjęcie 92
  • Galeria - zdjęcie 93
  • Galeria - zdjęcie 94
  • Galeria - zdjęcie 95
  • Galeria - zdjęcie 96
  • Galeria - zdjęcie 97
  • Galeria - zdjęcie 98
  • Galeria - zdjęcie 99
  • Galeria - zdjęcie 100
  • Galeria - zdjęcie 101
  • Galeria - zdjęcie 102
  • Galeria - zdjęcie 103
  • Galeria - zdjęcie 104
  • Galeria - zdjęcie 105
  • Galeria - zdjęcie 106
  • Galeria - zdjęcie 107
  • Galeria - zdjęcie 108
  • Galeria - zdjęcie 109
  • Galeria - zdjęcie 110
  • Galeria - zdjęcie 111
  • Galeria - zdjęcie 112

#TAGI