Reprezentacja Polski w znakomitym stylu awansowała do półfinału mistrzostw Europy chłopców do 18 lat. W fazie grupowej podopieczni trenera Jacka Nawrockiego w Porto San Giorgio wygrali wszystkie mecze, zajęli w tabeli pierwsze miejsce i w walce o finał zmierzą się z Bułgarią. W drugiej parze rywalizować będą gospodarze Włosi oraz Francuzi.
- Na tym etapie turnieju nie ma już łatwych rywali – przypomina polski szkoleniowiec. – Przed nami zespół, który uważany jest za najmocniejszy fizycznie, znakomicie grający blokiem i mający w swoim składzie takie indywidualności jak przyjmujący Gradinarov, atakujący Dzhenev czy dwóch bardzo dobrych środkowych. Zrobimy wszystko co w naszej mocy.
Polacy w fazie grupowej pokonali m.in. Słoweńców, Włochów i Serbów. – Cały zespół zasługuje na pochwałę – podkreśla Jacek Nawrocki. – Formuła turnieju jest taka, że trzeba rozegrać siedem meczów w ciągu dziewięciu dni. Każde spotkanie wymaga określonej koncentracji. Rozegraliśmy wszystkie mecze na równym poziomie, odnosząc komplet zwycięstw.
Jak zaznaczył Jacek Nawrocki „najtrudniejsza konfrontacja była z Włochami.” – Zespół zbilansowany jeżeli chodzi o siłę poszczególnych elementów techniczno-taktycznych jak i wzmocniony swoimi ścianami i kibicami – mówi Jacek Nawrocki i przypomina, że w "zwycięskim spotkaniu z gospodarzami rywali mieli jego podopiecznych pod kontrolą, a w drugim prowadzili 14:10."Jednak seria zagrywek Karola Lepperta odmieniła losy seta jak i chyba całego meczu.
- Od tego momentu graliśmy w swoim stylu realizując założenia taktyczne. Wysokie prowadzenie w czwartym secie nie dało nam spokoju – komentuje trener Nawrocki. – Traciliśmy przewagę w wyniku ryzykownej, ale skutecznej zagrywki Włochów oraz kilku błędnych naszych decyzji w ataku. Na szczęście konsekwencja w obronie i element bloku dały nam upragnione zwycięstwo w tym emocjonującym meczu.
W ostatnim spotkaniu z Serbią Polska zagrała częściowo zawodnikami, którzy wcześniej mieli mniej okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. – Rozegrali oni świetnie zawody pieczętując awans do czwórki – podsumował Jacek Nawrocki.
Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.




