VNL Chicago 2026: Brazylia - Polska 0:3

fot. Volleyball World

VNL Chicago 2026: Brazylia - Polska 0:3. Polacy z awansem do turnieju finałowego.

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeSeniorzy

Autor

Anna Daniluk

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

18 lip 2026

Po dniu przerwy polscy siatkarze wrócili do rywalizacji w ostatnim tygodniu fazy interkontynentalnej Siatkarskiej Ligi Narodów. 

Tym razem Polacy pokonali w trzech setach Brazylię. Zwycięstwo przypieczętowało ich awans do turnieju finałowego VNL, który na przełomie lipca i sierpnia zostanie rozegrany w Ningbo.  

Przed rozpoczęciem spotkania reprezentacja Polski znajdowała się na 4.miejscu w tabeli rozgrywek, natomiast kadra Brazylii plasowała się na 9.lokacie. 

Brazylia – Polska 0:3 (22:25, 26:28, 19:25)

Biało-Czerwoni to starcie rozpoczęli w następującym składzie: Marcin Komenda, Bartłomiej Bołądź, Jakub Nowak, Bartłomiej Lemański, Kamil Semeniuk, Tomasz Fornal i Jakub Popiwczak. Pierwsze akcje należały do Brazylijczyków, w związku z czym to oni szybko wyszli na prowadzenie, które utrzymywali przez znaczną część seta (17:14). Rywale naciskali w polu serwisowym, sprawdzając głównie jakość przyjęcia Tomasza Fornala, a dodatkowo wykorzystywali świetną dyspozycję Lucarelliego. Choć wynik nie był korzystny dla polskiego zespołu, to nasi kadrowicze nie składali broni – skuteczne ataki z drugiej linii Kamila Semeniuka i dobre zagrywki Tomasza Fornala pozwoliły nawiązać kontakt z Canarinhos, a wkrótce potem objąć prowadzenie w inauguracyjnej odsłonie. Wicemistrzowie olimpijscy nie pozwolili odebrać sobie ciężko wypracowanej przewagi i to oni zapisali tę partię na swoim koncie. 

Rozpędzeni Biało-Czerwoni świetnie otworzyli drugiego seta, od początku narzucając rywalom swoje tempo. Dobrze wyglądała gra polskiego bloku, który wykorzystywał zasięg Bartłomieja Lemańskiego. W drugiej połowie seta Jakuba Nowaka zastąpił Szymon Jakubiszak, którego szybko sprawdził Marcin Komenda. Cały czas oglądaliśmy wymiany ciosów między obiema drużynami, co niewątpliwie wpływało na jakość widowiska. Niemal przez całą partię podopieczni Nikoli Grbicia utrzymywali bezpieczne prowadzenie, pozwalając Brazylijczykom na zniwelowanie dystansu maksymalnie do dwóch „oczek”. W pewnym momencie udało im się zbliżyć na jeden punkt (17:18), na co błyskawicznie nonszalanckim, a co najważniejsza skutecznym zagraniem odpowiedział Tomasz Fornal. W kolejnej wymianie kadrowy przyjmujący jeszcze raz punktował, znów odbudowując przewagę. Brazylijczycy szukali swoich szans w bloku, co przynosiło konkretne efekty – w końcówce doprowadzili do remisu (20:20) i zaserwowali kibicom emocjonująca walkę punkt za punkt. Mściły się zagrywki, zepsute przez polski zespół, a kiedy w ataku pomylił się Bartłomiej Bołądź, dając rywalom piłkę setową, serca biało-czerwonych fanów mogły zadrżeć. Szczęśliwie sztab szkoleniowy reprezentacji Polski nie tracił czujności i dopatrzył się obicia brazylijskiego bloku, co potwierdziła wideoweryfikacja. Ciągle jednak oglądaliśmy pełną emocji rywalizację, którą wyłoniła gra na przewagi. Imponująca obrona Bartłomieja Bołądzia, którą zwieńczył udany atak Kamila Semeniuka z piłki sytuacyjnej, zakończył tę pełną emocji odsłonę, zwiększając prowadzenie reprezentacji Polski w tym spotkaniu. 

Początek trzeciej partii, to koncertowa gra reprezentacji Polski, która robiła swoje i z ogromną konsekwencją sięgała po kolejne punkty. W szeregach Brazylii sporo było chaosu i nerwowego poszukiwania rozwiązań, które częściej zamieniało się w niewymuszone błędy, aniżeli poprawiało jakkolwiek sytuację Canarinhos. Bernardo Rezende nie bał się sięgać po zmienników, ale nie byli oni w stanie zagrozić świetnie grającym Polakom. Bardzo dobre spotkanie rozgrywał Kamil Semeniuk, który był częstym wyborem Marcina Komendy, również przy niewygodnych i trudnych piłkach. Zespół prowadzony przez Nikolę Grbicia grał bez zastrzeżeń i był coraz bliżej wygrania spotkania w trzech setach, a tym samym zapewnienia sobie awansu do najlepszej ósemki VNL. Kropkę nad i postawił Szymon Jakubiszak, który wcisnął piłkę między siatkę, a opadający brazylijski blok. 

Jeszcze dziś Biało-Czerwoni zagrają z reprezentacją Francji. Początek 22:45. 

Polska: Komenda, Lemański, Semeniuk, Fornal, Bołądź, Nowak Jakub, Popiwczak (L) oraz Leon. Trener: Nikola Grbić. 

Brazylia: Darlan, Adriano, Pinta, Cachopa, Lucarelli, Flavio, Maique (L) oraz Matheus G., Honorato, Bryan, Arthur. Trener: Bernardo Rezende.

PZPS_pasek_sponsorski_2rz_2026-5.png

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki. 

#TAGI