W drugim meczu towarzyskim sezonu 2026, rozgrywanym w katowickim Spodku, grający w mocno zmienionym składzie polscy siatkarze pokonali reprezentację Ukrainy 3:1.
Polska – Ukraina 3:1 (22:25, 25:23, 25:23, 25:21)
W czwartek, który był dniem przerwy, nastąpiły spore zmiany w składzie reprezentacji Polski. Do Katowic dotarli ze Spały: Aleksander Śliwka, Michał Gierżot, Jakub Ciunajtis, Szymon Jakubiszak, Maksymilian Granieczny i Sergiusz Serafin oraz uczestnicy Final Four Ligi Mistrzów: Adrian Markiewicz, Bartosz Gomułka i Bartosz Firszt. Większość z nich rozpoczęła mecz z Ukrainą w wyjściowym składzie.
Początek meczu był wyrównany, z niewielką przewagą Ukraińców, wśród których skutecznością imponował atakujący Maksym Tonkonh. Blok Denysa Weleckiego na Bartłomieju Lemańskim dał Ukrainie prowadzenie 11:14. Nasi rywale nie popełniali błędów w przyjęciu i pewnie kończyli ataki ze skrzydeł, utrzymując do końca seta trzypunktową przewagę.
Po przerwie inicjatywę przejęli nasi siatkarze; po bloku Bartłomieja Lemańskiego i ataku w siatkę było 6:2, a trener Ukraińców Raul Lozano poprosił o przerwę. Jego zawodnicy wzięli sobie do serca uwagi szkoleniowca, by po skutecznych kontratakach doprowadzić do remisu po 9. Blok Bartosza Firszta na Tonkonohu dał Polakom prowadzenie 12:10, które po udanym kolejnym bloku i kontrze wzrosło do czterech punktów. Ukraińcy blokiem zniwelowali straty do dwóch punktów, zmuszając trenera Grbicia do wzięcia przerwy przy wyniku 21:19. Rywale doprowadzili do remisu po 22, ale ostatnie słowo należało do naszych siatkarzy, którzy zdobyli punkt po błędzie dotknięcia siatki Ukraińców.
Trzeciego seta w szóstce rozpoczęli Michał Gierżot i Mikołaj Sawicki oraz trzej debiutanci: Sergiusz Serafin, Adrian Markiewicz i Jakub Ciunajtis. Polacy szybko odrobili dwupunktową stratę i po bloku Michała Gierżota wyszli na prowadzenie 6:5. Ukraińcy odzyskali je po asie serwisowym Dmytro Janczuka na 12:13. Sytuacja na tablicy wyników zmieniała się do momentu, kiedy na zagrywce stanął Adrian Markiewicz i Polacy zdobyli trzy punkty z rzędu. Poprawił kolejną serią mocnych serwisów Bartosz Gomułka i przewaga wzrosła do pięciu punktów. Ukraińcy nie zamierzali się poddawać i po udanej kontrze Kisiluka było już 21:20. Biało-Czerwoni wyrwali tego seta, a decydujący punkt zdobył atakiem z prawego skrzydła Bartosz Gomułka.
Początek czwartej odsłony był wyrównany, pierwszą dwupunktową przewagę zdobyli Polacy po udanym bloku Michała Gierżota na 10:8, ale po chwili był już remis po 11. Rywale wyszli na prowadzenie 16:17 po autowym ataku z lewego skrzydła Michała Gierżota. Kontratak z prawej strony siatki Bartosza Gomułki dał wynik 20:19. Nasz leworęczny atakujący zakończył mecz trzema asami serwisowymi z rzędu.
Polska: Marcel Bakaj, Szymon Jakubiszak, Bartłomiej Lemański, Aleksander Śliwka, Bartosz Firszt, Bartosz Gomułka, Maksymilian Granieczny(L) oraz Sergiusz Serafin, Jakub Majchrzak, Jakub Przybyłkowicz, Bartosz Zych, Aliaksei Nasevich; trener: Nilkola Grbić
Ukraina: Jurij Sinica, Dmytro Janczuk, Illa Kovalow, Denys Welecki, Maksym Tonkonh, Władysław Szczurow, Jarosław Pampuszko (L) oraz Jewhenij Kisiluk, Andrij Czeleniak, Witalij Szczytkow, Ołeksandr Nałożnyj ; trener: Raul Lozano
































































