W PreZero Arenie w Gliwicach w środę rozpoczął się turniej Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn.
W pierwszym spotkaniu Biało-Czerwoni po tie-breaku pokonali reprezentację Belgii.
Michał Gierżot, przyjmujący reprezentacji Polski: Myślę, że dzisiejszy mecz to było fajne widowisko dla kibiców, dobrze się na pewno ogląda takie spotkania, ale zdecydowanie mniej przyjemnie się takie gra. To był mecz z kategorii tych „trudnych”, gramy z takimi drużynami, że wiemy, jak ciężką przeprawą będzie każda kolejna gra. Pierwsze dwa sety pokazały, że Belgowie bez zawahania wykorzystają każdy nasz słabszy moment i będą walczyli z nami jak równi z równymi.
Marcin Komenda, rozgrywający reprezentacji Polski: Za nami bardzo trudne spotkanie, Belgowie prowadzili dzisiaj już 2:0, natomiast szczęśliwie w naszej drużynie były dobre zmiany, dzięki którym odwróciliśmy losy spotkania i wygraliśmy 3:2. Myślę, że na pewno należy się z tego cieszyć. Belgowie zawiesili poprzeczkę naprawdę wysoko i nie było to łatwe spotkanie, jak zresztą każde w tegorocznej edycji Siatkarskiej Ligi Narodów. Mogę powiedzieć tylko tyle: szacunek dla naszej drużyny, bo nie sztuką jest od początku grać świetnie, a sztuką jest wrócić, kiedy zupełnie nic nie idzie – i dzisiaj właśnie tak było, więc duże brawa dla naszego zespołu.
Bartłomiej Bołądź, atakujący reprezentacji Polski: Co mogę powiedzieć po taki meczu? Największym plusem i najważniejszą sprawą na dzisiaj jest dla nas to, że wygraliśmy. Mam ogromną nadzieję, że ten mecz zaowocuje tym, że nasza forma będzie wzrastała, że z meczu na mecz będziemy się prezentowali coraz lepiej, bo na pewno mamy jeszcze sporo do poprawy.
Jakub Nowak, środkowy reprezentacji Polski:Jak już powiedzieli moi koledzy – za nami naprawdę ciężki mecz. Trzeba przyznać, że dwa pierwsze sety kompletnie nie układały się po naszej myśli, ale najważniejsze jest to, że na koniec dopięliśmy swego i z tego się cieszymy. Wychodzimy z tej hali dzisiaj bardzo zmęczeni, ale z wygraną na koncie.
Maksymilian Granieczny, libero reprezentacji Polski: Staraliśmy się nie myśleć o tym, co się stało w pierwszym w i drugim secie, żeby na każdą kolejną partię móc wyjść z takim samym nastawieniem – bojowym. Wiedzieliśmy, że jeżeli wrócimy do naszej dobrej gry i ją utrzymamy, to w końcu przełamiemy przeciwnika – i tak też się stało w trzecim secie, a w konsekwencji szczęśliwie dla nas ostatecznie odwróciliśmy losy tego spotkania i wygraliśmy je 3:2. Na pewno będziemy analizowali to wszystko, co się stało na boisku, bo mamy wiele elementów do poprawy, ale koniec końców jesteśmy szczęśliwi, że odnieśliśmy zwycięstwo.




